17:50 / 14 Mar 2010
W sklepie RamNet jest pięknie dopóki nic się nie wydarzy. Jak klientowi dopisze szczęście to jest zadowolony. W dodatku są konkurencyjni cenowo co kusi klientów. A jak się coś wydarzy ....?
W grudniu ubiegłego roku skończyła mi się licencja na ESET Smart Antywirus dlatego podjąłem decyzję o zakupie upgrade oprogramowania. Nie byłem jednak pewny czy upgrade dotyczy także wersji promocyjnych NOD-a, a informacji takich nie uświadczyłem na stronie sklepu RamNet. Wysłałem więc e-mail z zapytaniem, szczegółowo opisując temat. Czekałem półtora tygodnia i nic. Postanowiłem więc zadzwonić. Po wielu trudach udało mi się dodzwonić i po nakreśleniu tematu pan poinformował mnie, że mogę bez obawy zakupić upgrade, że przedłuża licencję każdej wersji ww oprogramowania. Zakup przebiegł sprawnie lecz instalacja już nie. Okazało się, że upgrade nie dotyczy wersji promocyjnych programów ESET. Zakupiłem więc bezużyteczny kawałek kartki za przeszło 100zł. Zadzwoniłem więc do RamNet, poinformowałem grzecznie o problemie, który wynikł z błędnej informacji udzielonej przez ich pracownika. Wiedziałem, że muszę kupić jeszcze pełną wersję programu. Ale chciałem od RamNet po pierwsze informacji czy kupiony upgrade będzie za rok jeszcze ważny, a po drugie przeprosin za narażenie mnie na dodatkowe koszty i preferencyjnego zamówienia bez kolejnych kosztów przesyłki etc. Myślę że moje oczekiwania nie były zbyt wysokie. Pan Kamil z którym rozmawiałem po wielu namysłach i zakulisowych konsultacjach z kolegami stwierdził, że upgrade nie ma terminu ważności, że za rok będę mógł z niego skorzystać. Wypowiedź ta jednak była raczej wymuszona niż powiedziana z przekonaniem. Biorąc pod uwagę moje wcześniejsze doświadczenia z informacjami pochodzącymi z RamNet trudno było mi w to uwierzyć. Następnie Pan Kamil poprosił mnie o szczegółowe opisanie problemu w e-mailu gdyż decyzję musi podjąć szef. Minęły dwa tygodnie i nic. Postanowiłem więc zadzwonić. Dodzwonienie do RamNet graniczy z cudem. Udało mi się dopiero po godz.17.00. Odebrała osoba, która nic nie wiedziała o zaistniałym problemie. Powiedziałem więc o e-mailu i rozmowie z Panem Kamilem. Oczywiście Pan Kamil już skończył pracę, ale osoba z którą rozmawiałem poprosiła mnie o numer telefonu i stwierdziła „Pan Kamil do pana na pewno oddzwoni”. Minął kolejny tydzień i nic. Męcząc przez kilka dni po parę godzin telefon udało mi się wreszcie dodzwonić do RamNet. Odebrała osoba nie będąca w temacie, więc poprosiłem o rozmowę z Panem Kamilem. Po chwili ciszy i jakiś naradach w tle dowiedziałem się, że Pan Kamil w tej chwili nie może ze mną rozmawiać, ale prześle do pana e-mail. Tak było na przełomie stycznia i lutego. Do dnia dzisiejszego nie było odzewu z RamNet. Szczerze mówiąc przestała mnie już bawić zabawa w ciuciubabkę jaką zafundowała mi RamNet.
Każdy ma prawo się pomylić, udzielić błędną informację. Ten się nie myli kto nic nie robi. Jednak profesjonalistą jest ten kto potrafi brać odpowiedzialność za swoje błędy i się do nich przyznać. A pracownicy z RamNet nie dosyć że mają nikłą wiedzę na temat produktów które sprzedają, to zachowują się małe przestraszone dzieci.
Jeżeli uda się zakup bez żadnych komplikacji to klient będzie zadowolony. Stąd też wiele pozytywnych opinii i moja byłaby zapewne taka sama. Ale wiadomo, że nawet w najlepiej prowadzonym sklepie zdarzają się problemy typu: uszkodzony lub niezgodny z zamówieniem towar, błędnie udzielone informacje, uszkodzona przesyłka, wady ukryte towaru, opóźnienia w dostawie etc. Trzeba mieć wiele dojrzałości i profesjonalizmu aby z takimi problemami sobie radzić Niestety ani dojrzałości ani profesjonalizmu za grosz nie mają pracownicy RamNet. Mottem RamNet to „sprzedać i zapomnieć”. Jeżeli jest już kasa w kieszeni to nic więcej ich nie obchodzi. Dla przykładu powiem, że zdarzyło mi się kiedyś w jednej z internetowych firm otrzymać towar niezgodny z zamówieniem. Bez problemu się do nich dodzwoniłem . Pani mnie przeprosiła za pomyłkę. Bez kosztów dla mnie zaproponowała wymianę towaru. W ramach rekompensaty do przesyłki dorzucono gadżet. Nie miał on co prawda żadnej wartości ale świadczył o podejściu firmy do klienta.
Państwo z RamNet pamiętajcie, że bez klientów jesteście niczym, a traktujecie ich jak przysłowiowe piąte koło u wozu, żeby nie powiedzieć dosadnie jak szmaty. Przyszłość takich firm w Internecie jest raczej czarna. Mam nadzieję, że z czasem takich firm jak RamNet w Internecie będzie coraz mniej.